Patelnia – Wrocław
0

21 sierpnia 2014

Wpis czeka na swoją kolej chyba od maja… Więc bez zbędnego rozwodzenia się przechodzimy do rzeczy.

Lokal znajduje się we Wrocławiu na ulicy Kuźniczej 29A. Może nie tyle lokal co okienko podawcze ;). To taki malutki punkcik wciśnięty tuż obok Kalambura. I w tym okienku składamy nasze zamówienie. Zamówiłem na dzień dobry Krowa burgera, Koza burgera i … Boczek na patyku. Tak jest, kawał boczku wbity na pal… To lecimy:

 

  • Krowa burger. Zacznę od tego co w nim jest – czerwona cebula, pomidor, ogórek kiszony, wolno pieczony w ziołach boczek, sałata, rukola, relish i cytrynowe aioli. No i mięso. Za 15 zł w porządnej, pieczonej bułce. Krótko – rewelacja. Mimo sporej ilości dodatków udało się utrzymać to co najważniejsze, czyli mięso, na pierwszym miejscu. Całość przyjemnie się komponuje, mięso jest bardzo dobrze doprawione, dodatki świetnie podkreślają jego smak, jednocześnie nie dominują nad całością jak ma to miejsce w pewnym modnym lokalu. Naprawdę polecam, świetny burger.
  • Boczek na patyku. 2 kawałki za 6 zł. Człowiek stara się, zdrowo odżywia, chodzi na basen a tu coś takiego i cały tydzień psu w zad… Najgorsze jest to że ten boczek jest cudowny… Wolno pieczony, w aromatycznych ziołach… Nie chcę zabrzmieć jak reklama dla lokalu ale jest naprawdę świetny…
  • Koza burger. Czyli burger bez mięsa. Początkowo myślałem że nigdy tego nie zamówię ( zrobiła to żona, w końcu ta strona to Męskie Żarcie, nie wypada jeść burgera bez mięsa ), spróbowałem i… Zakochałem się. W bułce znajdziemy grillowany ser kozi, pieczarę portobello ( są wspaniałe ), rukolę, chimichurri i aioli. Jest to po prostu cudowne. Całość komponuje się w tak pięknego burgera że jedząc go ( podczas kolejnej wizyty padło oczywiście na niego ) dosyć szybko zapominamy o braku mięsa i cieszymy się rewelacyjną bułą.

 

I tyle. Każdemu polecam ten lokal. A w menu mają jeszcze wiele innych rzeczy które już niedługo będę maltretował. Polecam. Z przyjemnością je się w takich lokalach, gdzie jedzenie jest robione z pasją i jest najważniejsze. Szkoda że w niektórych lokalach ważniejszy od jedzenia jest niestety wystrój.

A następna burgerownia – BLT – czyli o mielonym w bułce.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.