Kuchnia Polki – Chłodnik litewski
1

04 lipca 2013

Zazwyczaj jadąc do pracy robię sobie po drodze zakupy na śniadanie/obiad. Dziś dzień w Bydgoszczy od samego rana zapowiadał się upalnie, a nic tak nie orzeźwia, jak chłodnik litewski. W markecie “Piotr i Paweł”, znalazłem właśnie takie cudo – wyglądał ładnie, cenowo nie najtańsze. Jako że się spieszyłem, nie spojrzałem na etykietę ze składem – i to chyba był mój błąd.

Chłodnik składa się z: jogurtu naturalnego, wody, buraków gotowanych, ogórka zielonego, gotowanych jaj oraz (uwaga) szynki konserwowej, a także masy różnych “E”. Pozostałe składniki to cukier, koperek, kwas jabłkowy, kwas winowy i inne “rodzynki” o których nie chce mi się pisać.

Całość zapakowana jest w kubeczek, wygodny do przenoszenia, ale ma mały mankament – cieknie. Z początku myślałem, że to coś z wyrobów własnych w.w. marketu, jednakże niestety nie.

Pewnie zastanawiacie się jaki smak no i tutaj kolejne rozczarowanie, całość smakuje jak rozwodniony jogurt z cukrem. Warzywa są starte na dość małych oczkach, a co za tym idzie praktycznie nie wyczuwalne. Do tego ta nieszczęsna szynka, która jest zrobiona z 69% mięsa, a która ni jak pasuje do chłodnika. Jajka które podobno są w składzie, mam wrażenie że widnieją tylko na etykiecie.

Czegoś takiego nie jadłem nigdy – jeżeli ktoś chce spróbować smaku chłodnika litewskiego, to proszę omijać ten wyrób szerokim łukiem. Zabrakło soli, rzodkiewek, a przede wszystkim dobrego smaku.

Jedna myśl nt. „Kuchnia Polki – Chłodnik litewski

  1. avatarasiol

    A ja tu trafiłam, bo wyszukiwałam przepis na właśnie ten chłodnik ! 😀 tak mi posmakował, że chciałam spróbować go odtworzyć w warunkach domowych, najpierw spojrzałam na skład i faktycznie trochę mnie zaskoczył, też myślałam, że to coś jak wyrób własny.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.