Kiełbasa biała
3

porcjowanie

Zbliża się Wielkanoc wielkimi krokami, w związku z tym żurek, jajka, chlebek i kiełbasa biała będą potrzebne. O ile każdy wie, jak ugotować jajka, tudzież zrobić żurek (choćby z paczki, aczkolwiek nie preferuję tego typu udziwnień), o tyle z kiełbasą białą może być już problem. Poniższy przepis jest przekazywany z ojca na syna w naszej rodzinie więc jeżeli chodzi o samą ilość przypraw – trudno jest określić ile trzeba dodać żeby było dobre – rzecz gustu, smaku itp. Dla jednych dobra biała kiełbasa to taka która jest ostra, dla innych która jest “czarna” od majeranku, jeszcze inni lubią słoną. W związku z tym trzeba doprawić do smaku, jednakże ilości “mniej więcej” zamieszczę poniżej.

Koniec pitolenia, o to co będzie nam potrzebne:

  • 7 kg mięsa (2/3 łopatki i 1/3 boczku świeżego)
  • jelita – około 10 m
  • majeranek (na taką ilość mięsa przynajmniej garść)
  • czosnek – pół główki
  • pieprz (około 3-4 dag)
  • 8 ziaren ziela angielskiego
  • 2 kostki bulionu wołowego
  • woda – 2-3 szklanki

Oraz dodatkowe elementy takie jak:

  • duża miska, która pomieści powyższe 7 kg
  • elektryczna maszynka do mielenia
    – sitko o drobnych otworach
    – sitko o grubych otworach
  • ręczna maszynka do mielenia z tzw. “lejkiem” do napełniania jelit
  • dużo siły do wyrabiania mięsa

Gdy już zaopatrzymy się w powyższe, możemy przejść do działania.

1 kg mięsa z łopatki mielimy w elektrycznej maszynce na sitku o drobnych otworach. Do zmielonego mięsa dodajemy sól, pieprz, roztarty czosnek i ziele angielskie. Do tego wszystkiego przestudzony bulion z dwóch kostek (szklanka wody do rozrobienia rosołku wystarczy w zupełności). Wszystko dokładnie wyrabiamy aż do momentu wchłonięcia płynu.

Mały tips

Aby dobrze wyrobić mięso, należy “zagniatać” je jak ciasto. Nie mieszać żadnymi łyżkami, ani robotami – najlepsze tutaj będą własne dłonie.

Pozostałe mięso wraz boczkiem zmielić na sitku o grubych otworach, połączyć z drobno zmielonym mięsem, dodać 2-3 szklanek wody i wyrobić do uzyskania jednolitej masy. I tutaj myk o którym pisałem wcześniej – należy mięsiwo do smakować, musi być dość słone i pikantne i wyczuwalną nutką majeranku. Wiadomo że przy parzeniu białej, jej smak zmienia się na delikatniejszy.

Przygotować maszynkę z “lejkiem”, na lejek delikatnie nasunąć jelito i na końcu zrobić pętelkę.

Mały tips 2

Aby łatwiej nasuwać jelito na lejek, należy “wysunąć” nieco masy – mamy wtedy pewność, iż jelito podczas naciągania nie zostanie przerwane.

Tak przygotowanego “flaka” należy teraz wypełnić naszą masą, zatem wkładamy kulkę mięsa o wielkości dłoni do maszynki, kręcimy równomiernie wciskając mięso i pomagamy napełnionemu jelicie “zejść” z lejka. Na końcu zawiązujemy naszą kiełbaskę, tak by mi mięsiwo nie miało drogi ucieczki.

Mały tips 3

Nie warto na siłę wypychać jelita mięsem, gdyż musimy je podzielić na mniejsze kiełbaski. Warto też wypełniać flak powoli, tak by z mięsem nie dostawało się za dużo powietrza, później po zaparzeniu powstają pęcherze w białej, których przekucie grozi ochlapaniem gorącą wodą z tłuszczem – oprócz poparzeń, nasze ciuchy mogą nadawać się jedynie do pralki.

Powyższe czynności powtarzamy do momentu skończenia się masy. U mnie zostało około pół metra jelita do wykorzystania na później – możecie sobie z niego zrobić bidon na wodę a’la Beryl Grylls, desperaci mogą zmajstrować kondom, a jeszcze inni brutalnie wywalić.

Poniżej galeria z mniej więcej poszczególnych etapów wyrabiania kiełbasy białej. W razie pytań, oczywiście odpowiedzi w komentarzach/na maila.

Jeżeli znajdziecie zastosowanie dla pozostałej części jelita – też śmiało możecie o tym pisać – kto wie, może zrobimy z tego jakiś pożytek, na pewno tajna wiedza przyda się wszystkim.

3 myśli nt. „Kiełbasa biała

  1. avatarDouger

    Trochę mięsa wołowego do tego nie zaszkodzi. Kiełbasa będzie bardziej zwarta, nie będzie się rozwalać , no i będzie smakować lepiej.

    A jelito? Zalać bardzo słoną wodą i może stać 3 miesiące. Potem wystarczy tylko opłukać i gotowe. Oczywiście mówię tu o jedynym słusznym jelicie NATURALNYM.

    Odpowiedz
    1. avatarŁukasz Wilkowski Autor wpisu

      Nie zaszkodzi, ale lepiej dodać więcej “tłustego” boczku – wtedy również się nie rozwali, wołowe mięso w tym przepisie od lat nie występuje (mówie tu o przepisie mym rodzinnym) 🙂

      Odpowiedz
  2. avatarDouger

    Ano chyba , że tak. Na 3-4 kilo wieprza wystarczy około 0,5 kilo woła. 😀 Ja daję kilo chudego wieprza i 2,5 kilo tłustego.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.