Chłodnik litewski
0

11 czerwca 2014

Lato lato, lato wszędzie…i gorąco jak ja pierdolę. Każdy facet chciałby coś zjeść w tygodniu na obiad, ale przy 30 stopniowym upale naprawdę nie chce się nic wciągać co jest ciepłe. Z pomocą przychodzi przepis na chłodnik litewski – nieco zmieniona wersja, ale jakże orzeźwiająca. Całość jest o tyle dobra, że zazwyczaj robi się go nadmiar, a co za tym idzie – resztę zamykamy w słoiki, wkładamy do lodówki i mamy obiad na kilka dni. Prawda jest też taka, że im dłużej całość stoi (oczywiście w granicach rozsądku), to smak staje się bardziej wyraźny i dobrze przechodzi użytymi składnikami.

Tym jakże przemiłym wstępem przygotujcie sobie następujące składniki:

  • kefir – 1l
  • maślanka – 1,5 l
  • botwinka
  • koncentrat barszczu – 3 łyżeczki (alternatywnie barszcz instant)
  • świeży ogórek – 2 duże sztuki
  • rzodkiewki – półtora pęczka
  • młody czosnek – 3-4 ząbki
  • szczypior
  • śmietana 18% – 400 g
  • koper
  • sól, pieprz
  • cukier
  • chwilę czasu

Ogórki obieramy, przekrawamy na pół i pozbywamy się nasion. Ścieramy je na tarce o grubych okach, przekładamy do miski i czekamy aż puszczą wodę. W tym czasie to samo robimy z rzodkiewką – możemy albo potrzeć, albo pokroić w słupki. Odkładamy na bok.

Botwinkę myjemy i buraczki obieramy. Całość kroimy w drobne słupki. Wkładamy do garnka i zalewamy gorącą wodą – tak by tylko trochę przykryć całość. Gotujemy około 10 minut (tyle powinno starczyć, by botwina stała się miękka) i odstawiamy na bok do ostygnięcia.

Aby botwinka zachowała piękny czerwony kolor, dodajmy do niej łyżeczkę soku z cytryny.

Zabieramy się za przygotowanie chłodnika. Do dużego garnka wlewamy kefir, maślankę i dodajemy śmietanę. Całość dokładnie mieszamy. Następnie dodajemy 2 łyżeczki koncentratu barszczu (w przypadku gdy mamy barszcz instant, do miseczki dodajemy 3 łyżeczki, zalewamy bardzo małą ilością wody i dokładnie mieszamy). Dodajemy świeżo mielonego pieprzu i soli do smaku. Następnie dodajemy około 3 łyżek stołowych cukru, wcześniej przygotowaną zimną botwinkę i kolejny raz mieszamy. Z ogórków odlewamy wodę do zlewu, a ogórki dodajemy do chłodnika, również rzodkiewkę i posiekany koperek. Czosnek obieramy i przegniatamy do środka. Raz jeszcze mieszamy i smakujemy – musi być dobrze czuć smak kefiru oraz wszystkich składników. Odstawiamy całość w zimne miejsce na około godzinki, tak by wszystkie smaki dobrze się połączyły.

Chłodnik podajemy w talerzach ze świeżo pokrojonym szczypiorem. Można dodać ugotowane jajka na twardo, ja natomiast pałaszuje z dobieranymi ziemniaczkami okraszonymi boczkiem z cebulą.

Żeby nie było wątpliwości, w oryginalnym przepisie dodaje się jeszcze ugotowane szyjki rakowe, a zamiast kefiru czy maślanki używa się zsiadłego mleka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.