Tawerna Wdzydzki Raj
0

Dwa tygodnie urlopu minęły jak z bicza strzelił, nowe doznania kulinarne, odwiedzona masa miejsc z kuchnią to coś, co pozwala naprawdę wypocząć. Pierwszy wpis po tym czasie dedykują tawernie „Wdzydzki Raj„, jak sama nazwa sugeruje – położona nad Jeziorem Wdzydze, w malowniczym miejscu tuż obok półwyspu lipa na Kaszubach.

Sama restauracja znajduje się na skarpie, skąd rozpościera się niesamowity widok na jezioro i okoliczną przyrodę. Niski budynek o stonowanych kolorach, świetnie komponuje się z otoczeniem. Wielki, zadaszony taras pozwala maksymalnie zbliżyć się do pięknych widoków okolicy. Kilka pozycji w menu, zmieniane co parę dni to dobry pomysł – wszystko zawsze świeże i udane, a to gwarantuje sukces.

Ceny – naprawdę niskie, obiad dwudaniowy z dwoma napojami dla dwóch osób to praktycznie w każdym przypadku cena około 50 zł.

Miałem okazję skosztować następujących potraw zaczynając od klasyka:

  • – Kotlet schabowy + gotowane ziemniaki + zestaw surówek + zupa pomidorowa
    Kotlet na pół talerza, ziemniaki nie marketowe, a z jakiegoś gospodarstwa, surówki świeże pachnące, chrupiące, zupa pomidorowa jak u mamy
  • – Gyros + frytki + sos tzatziki
    Gyros doprawiony świeżymi ziołami, mięso soczyste, nie przesmażone, frytki suche, chrupiące, sos na bazie jogurtu, świetnie zbalansowany smak słodyczy i czosnku – oczywiście w środku świeży ogórek
  • – Pierogi z kurczakiem, okraszone skwarkami
    lepione na miejscu, w środku rzeczywiście mięso z kurczaka z wyczuwalną strukturą, skwarki wysmażone, ale nie spalone
  • – Schab pieczony w sosie ziołowym + ziemniaki + zupa rybna
    Mięso soczyste, sos mógłby być bardziej doprawiony, ale poprawny – bez grud, jednolitej konsystencji, ziemniaki „od rolnika”, zupa rybna z kawałkami ryb słodkowodnych (leszcz, okoń) z pewnością z okolicznego jeziora
  • – Pierś kurczaka w pomidorach + surówki
    Pierś soczysta, lekko doprawiona, sos pomidorowy gładki, ze świeżych warzyw

Co więcej? Piwko regionalne, z małych browarów – cud miód malina. A na deser domowe ciasta, np. sernik z truskawkami, albo brownie czy też mufiny.

Oprócz tego, jeżeli ktoś ma ochotę na dłuższy pobyt, to może skorzystać z tamtejszej oferty domków i apartamentów – nie sprawdzałem cen, gdyż po prostu mnie nie interesowały.

Tawernę Wdzydzki Raj wpisuję na swoją listę ulubionych restauracji i polecam, nie tylko za piękne widoki i smaczne dania, ale także za wzorową obsługę i cudowne nastroje osób tam pracujących.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.