Śledzie po węgiersku
0

Święta Bożego narodzenia to czas kiedy jemy chyba najwięcej ryb, pod różnymi postaciami. Ja wprawdzie w ciągu roku też zjadam ich mnóstwo – zarówno karpia, jak i inne ryby słodko wodne, a przede wszystkim śledzie.

czas: 1h 15m
liczba porcji: 4
poziom trudności: łatwe


Składniki
  • 5 płatów śledzia a'la matias
  • 3 łyżeczki papryki słodkiej w proszku
  • duża cebula
  • ocet jabłkowy
  • ocet spirytusowy
  • gorczyca biała - pół łyżeczki
  • cukier - pół szklanki
  • sól, pieprz
  • liść laurowy
  • 3xziele angielskie
  • 1/3 szklanki wody
  • pół szklanki wina wytrawnego
  • 5 łyżeczek koncentratu pomidorowego
Przyda się
rondelek, miska
Krok 1

Odkrawamy kawałek śledzie i smakujemy – to pozwoli określić nam przewidywany czas na moczenie go w wodzie – płaty lisnera z racji grubości i użytej dużej ilości soli przez producenta moczę w wodzę około 1h, w tym czasie zmieniając przynajmniej 1 raz wodę. Tak więc do miski wkładamy nasze śledzie i zalewamy zimną wodą – są szkoły moczenia śledzia w mleku, ale według mnie szkoda mleka oraz samego smaku śledzia.


Krok 2

Do rondelka wlewamy wodę, dodajemy cukier, gorczycę, paprykę, liść laurowy, ziele angielskie i około łyżki octu spirytusowego. Całość doprowadzamy do wrzenia, oraz całkowitego rozpuszczenia cukru.

W tym czasie obieramy cebulę i siekamy ją na pół plasterki.


Krok 3

Po zagotowaniu wody z przyprawami, wrzucamy naszą cebulę, zmniejszamy ogień i gotujemy około 2 minut, tak by cebula nieco zmiękła.

Teraz wyłączamy ogień pod rondlem i dodajemy przecier pomidorowy, wino, całość mieszamy i odstawiamy do ostygnięcia (polecam balkon).

Całość należy doprawić do smaku na zimno. W związku z tym dodajemy pieprz i sól – lecz przy tym ostatnim dość ostrożnie, pamiętajmy że nasze śledzie też będą miały słony smak. Dodajemy do tego około 2-3 łyżki octu jabłkowego – cały sos powinien być słodko kwaśny z wyraźną nutą pomidora – niestety ciężko jest określić tutaj ilość poszczególnych składników, gdyż zależy to od jakości użytych.

Pamiętajcie ze zawsze można coś dosolić, dokwasić itp – w drugą stronę jest ciężko.


Krok 4

Śledzia wyjmujemy z wody, smakujemy – jeżeli ten poziom zasolenia nam odpowiada to odlewamy pozostałą część.

Ryby kroimy na plasterki o grubości około 1-1,5 cm i przekładamy do sos – całość raz jeszcze mieszamy i smakujemy.

Sałatkę odkładamy do plastikowego pojemnika (albo np. próżniowego) i wstawiamy na przynajmniej 12h do lodówki, tak by wszystkie smaki się przegryzły.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.