-
Okrasa z gęsi
8 grudnia 2010
all, Kuchnia polska, Przekąski, Przepisy
-
Jako że ostatnio coś mi się „przysnęło” z przepisami, dziś coś co jedni uważają za przysmak, inni na samą myśl „pawła” do ust. Mowa tutaj o okrasie z gęsi.Cóż to takiego?
Gęsią okrasę (obonę) przygotowywało się na Kaszubach jesienią, gdy bito gęsi, i używało do doprawiania zup i sosów oraz do smarowania kanapek. Najprostszym językiem pisząc to „tatar” z gęsi, chodź tatarem nie jest
Nie owijając w bawełnę, potrzebne nam składniki:
- 3 pałki gęsie (nogi jakby jakiś zboczuch nie wiedział) wraz ze skórą
- sól
- pieprz
- cząber
Jedziem z okrasą:
Filetujemy nasze nóżki, oddzielając mięso od kości. Kroimy na drobniejsze kawałki i całość wrzucamy na kilkanaście minut do zamrażalnika.
Mięsko wrzucone do zamrażalnika, będzie nam się później łatwiej mieliło, gdybyśmy nie zastosowali tego „tricku”, to mięso raczej by się zmiażdżyło – a tego byśmy nie chcieli
Po wyjęciu z wyżej wymienionego, odpalamy maszynkę do mielenia z drobnymi oczkami. Mielimy mięso wraz ze skórą. Po zmieleniu dodajemy soli i pieprzu, oraz cząbru (na powyższą porcję około 1 łyżeczki soli, 1 łyżeczka pieprzu, cząbru około 3 łyżek stołowych), wszystko razem mieszamy i na końcu smakujemy – powinno być na tyle słone, żeby na chlebku tą sól było czuć.
Podajemy jako smarowidło (świetnie smakuje jako alternatywa smalcu ze skwarkami np. do piwa), można zjadać również posypane pokrojoną w kostkę cebulką.
Jak wspominałem wcześniej – albo się to kocha, albo nienawidzi, ja na szczęście należę do tych pierwszych!
Życzę smacznego.
p.s. tak tak, mięso z gęsi jest surowe!







Ciekawe jakby to smakowało z dzikiej gęsi, albo chociaż z chowu domowego. Bo sklepowej bym nie tknął w ten sposób.
powiem Ci ze jadłem z domowej hodowli jak i właśnie sklepowej – nie ma różnicy w smaku. Co do dzikiej – niestety nie miałem okazji, ale kto wie może kiedyś