Okrasa z gęsi

Grudzień 8 allKuchnia polskaPrzekąskiPrzepisy  4 komentarze

okr_miska

Jako że ostatnio coś mi się „przysnęło” z przepisami, dziś coś co jedni uważają za przysmak, inni na samą myśl „pawła” do ust. Mowa tutaj o okrasie z gęsi.Cóż to takiego?
Gęsią okrasę (obonę) przygotowywało się na Kaszubach jesienią, gdy bito gęsi, i używało do doprawiania zup i sosów oraz do smarowania kanapek. Najprostszym językiem pisząc to „tatar” z gęsi, chodź tatarem nie jest 😉

Nie owijając w bawełnę, potrzebne nam składniki:

  • 3 pałki gęsie (nogi jakby jakiś zboczuch nie wiedział) wraz ze skórą
  • sól
  • pieprz
  • cząber

Jedziem z okrasą:

Filetujemy nasze nóżki, oddzielając mięso od kości. Kroimy na drobniejsze kawałki i całość wrzucamy na kilkanaście minut do zamrażalnika.

Mięsko wrzucone do zamrażalnika, będzie nam się później łatwiej mieliło, gdybyśmy nie zastosowali tego „tricku”, to mięso raczej by się zmiażdżyło – a tego byśmy nie chcieli

Po wyjęciu z wyżej wymienionego, odpalamy maszynkę do mielenia z drobnymi oczkami. Mielimy mięso wraz ze skórą. Po zmieleniu dodajemy soli i pieprzu, oraz cząbru (na powyższą porcję około 1 łyżeczki soli, 1 łyżeczka pieprzu, cząbru około 3 łyżek stołowych), wszystko razem mieszamy i na końcu smakujemy – powinno być na tyle słone, żeby na chlebku tą sól było czuć.

Podajemy jako smarowidło (świetnie smakuje jako alternatywa smalcu ze skwarkami np. do piwa), można zjadać również posypane pokrojoną w kostkę cebulką.

Jak wspominałem wcześniej – albo się to kocha, albo nienawidzi, ja na szczęście należę do tych pierwszych!

Życzę smacznego.

p.s. tak tak, mięso z gęsi jest surowe!

Napisał:
Łukasz Wilkowski | Wszystkie wpisy: 130


avatar

Na co dzień walczę z komputerami, niesfornymi użytkownikami sieci oraz ich problemami. W wolnym czasie gotuję, zwiedzam restauracje i bary, oraz testuję dla Was dziwne kulinarne wybryki. Całość fotografuję i opisuję na stronie.

4 komentarze do Okrasa z gęsi

  • avatar Douger  napisał:

    Ciekawe jakby to smakowało z dzikiej gęsi, albo chociaż z chowu domowego. Bo sklepowej bym nie tknął w ten sposób.

  • avatar Łukasz Wilkowski  napisał:

    powiem Ci ze jadłem z domowej hodowli jak i właśnie sklepowej – nie ma różnicy w smaku. Co do dzikiej – niestety nie miałem okazji, ale kto wie może kiedyś 😀

  • avatar Alicja  napisał:

    Witam
    Mam pytanie jak długo taka okrasa może stać w lodówce,,tzn chodzi mi o coś mniej więcej jak termin ważności;)

    • avatar Łukasz Wilkowski  napisał:

      Przyznam, że nigdy tego nie sprawdzałem, bo okrasa z lodówki szybko zniknęła, ale myślę że przynajmniej półtora tygodnia. Zawsze można część zamrozić, ale niestety proces mrożenia w tym przypadku nie sprawdza się tak dobrze jak przy innych potrawach.

Zostaw odpowiedź

Wypełnij formularz

Możesz użyć tagów HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>