Kimchi – koreańska kiszona kapusta pekińska

16 stycznia 2014 allDodatkiKuchnia koreańskaPrzekąskiPrzepisy  Brak komentarzy

płukanie-kapusty

Dziś nie o miejscu, a o przepisie na kiszoną kapustkę, ale koreańską. Pewnie wiele osób czeka na wpis o śledziach – musicie jeszcze uzbroić się w cierpliwość.

Pod nazwą kimchi nie tylko kryje się kiszona kapusta pekińska, ale także warzywa takie jak marchew, rzodkiew, czosnek itp.

Często mówi się iż warzywa są fermentowane – ze względu na zapach, jaki pojawia się podczas oczekiwania na gotowy produkt. Warzywo przygotowane w ten sposób jest specyficzne w smaku, jak i aromacie – pewnie dlatego, że dodajemy sos rybny, a także dużą ilość chilli. Jest to jedno z tych dań, które albo się kocha, albo nienawidzi.

Tym krótkim wstępem, poniżej składniki na to – moim zdaniem – naprawdę dobre danie samo w sobie, jak i dodatek do np. obiadów.

  • kapusta pekińska – główka około 2kg
  • 0,5 szklanki soli
  • 0,5 szklanki cebuli
  • 0,5 szklanki czosnku
  • 0,5 szklanki sosu rybnego lub ostrygowego
  • 2 cm imbiru
  • 3 łyżeczki cukru
  • 0,25 szklanki wody
  • pół pora
  • cebula dymka wraz ze szczypiorkiem
  • 2-3 marchewki
  • rzodkiew (około 30 dag)
  • 2,5 łyżki pasty Gochujan

Kapustę pekińską rozkrawamy na 4, dokładnie myjemy i wykrawamy głąb. Następnie wszystko kroimy na kwadraciki o wymiarach około 3×3 cm. Pokrojoną kapustę obficie solimy i odkładamy całość na bok. Co pół godziny mieszamy kapustę, tak by dobrze się zasoliła – robimy to w miarę delikatnie, nie chcemy aby kawałki kapusty się połamały. Kapusta powinna leżeć w soli około 1,5-2h.

Do dość dużego naczynia wkładamy: obraną cebulę pokrojoną na cząstki, przesiekany imbir, pół szklanki sosu rybnego, 3 łyżeczki cukru, oraz obrany czosnek – wszystko razem blendujemy około 2-3 minut, tak by wszystko się rozdrobniło.

Na pół szklanki ząbków czosnku, przypada około 1,5 główki czosnku. Aby obrać taką ilość, nie specjalnie się przy tym męcząc, polecam rozdzielić ząbki, następnie wrzucić je do metalowego garnka, lub miski, nakryć przykrywką i energicznie potrząsać – główki same się obiorą :)

Do powstałej zawiesiny dodajemy 2,5 łyżki pasty z chili, a konkretnie Gochujan oraz pół szklanki wody i wszystko dokładnie mieszamy. Alternatywnie można dodać płatków z chili, ale wydaje mi się, że przechowywanie pasty jest znacznie wygodniejsze. Kolejny etap to przygotowanie warzyw.

Por obieramy z wierzchnich liści, przecinamy na pół i dokładnie płuczemy pod bieżącą wodą, następnie kroimy w pół plasterki i odkładamy do miski. Marchew obieramy i kroimy w słupki o przekroju około 5 mm. To samo robimy z rzodkwią. Na koniec kroimy cebulę dymkę wraz ze szczypiorkiem na dość duże kawałki. Całość przekładamy do dużej miski i dodajemy wcześniej przygotowaną zawiesinę. Wszystko starannie mieszamy – polecam wymieszać całość rękoma, uprzednio zakładając jakieś gumowe rękawiczki – pasta dość mocno brudzi dłonie, dodatkowo jest naprawdę ostra i trzeba uważać przy skaleczeniach. Odstawiamy na bok i o ile minęło około 1,5-2h czasu wracamy do naszej kapusty, która powinna być już dobrze przesolona. Kapustę płuczemy w lodowatej wodzie, około 2-3 razy by pozbyć się nadmiaru soli. U mnie starczyło 2 razy. Po drugim razie warto spróbować kapusty, powinna być lekko słona.

Tak przygotowaną kapustę – porcjami – mieszamy z warzywami. Całość przekładamy do dużego słoika, bądź kamionki.

Nasz słoik kładziemy w ciepłe miejsce, tak by zaczął się proces fermentacji.

I tutaj mała uwaga – kapusta naprawdę daje czadu, więc polecam na otwór w słoiku założyć np. worek – to trochę stłumi przykry zapach. Ja osobiście trzymałem ją w domu 2 dni, później poszła na balkon do kartonu, który został przykryty kocem – tak by kapucha miała ciepło i mogła dalej się kisić.

Całość jest gotowa po około 7 dniach. Warto po 3-4 dniach, nieco ją przemieszać. Kimchi im starsze, tym lepsze – u mnie stoi już 2 tydzień, ale niebawem robię kolejną porcję, bo strasznie szybko jest zjadana przez gości :)

Napisał:
Łukasz Wilkowski | Wszystkie wpisy: 113


avatar

Swoją przygodę z gotowaniem zaczął w młodym wieku, za sprawą swojego kulinarnego guru - Taty. Potrafi zrobić coś z niczego, używając do tego nie tylko narzędzi kuchennych. Lubi różne smaki, z uwielbieniem jada ostre rzeczy, z zawodu informatyk z zamiłowania "kucharz" :)

Zostaw odpowiedź

Wypełnij formularz

Możesz użyć tagów HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>