7 listopada 2017
0

Flaczki z boczniaka

Sezon na wyprawy do lasu, po grzyby w pełni już za nami. Oczywiście dla tych bardziej leniwych, którzy nie zdążyli zrobić zapasów zimowych, można kupić mrożone okazy bądź suszone w tzw. dużych pieniądzach.

Jednakże sam wpis nie będzie o tych jesiennych grzybach, a o tych, które można kupić praktycznie przez cały rok.

Boczniak, bo nim mowa, to grzyb który bardzo lubi obróbkę. Nadaje się do wszystkiego, w formie „kotletów” w jajku i panierce, jak dodatek do zup, ale też jak dla mnie przede wszystkim jako alternatywa dla flaków wołowych/wieprzowych (czyli jakby nie patrzył żołądka z wyżej wymienionych zwierząt, pokrojonych w cienkie paski).

1 grudnia 2014
0

Tom Yum Koong – Thai Wok złote tarasy

W zeszłym tygodniu okazjonalnie byłem w stolicy, a że zajechałem tam z wieczora, więc na szybko hyc hyc do „Złotych Tarasów” wybrałem się na jakiś fastfood – jako, że w każdym mieście znajdziemy wujka Ronalda i tego drugiego ziomka od kur, to padło tym razem na pseudo tajską kuchnię jaką jest „restauracja” Thai Wok.

28 października 2014
0

Zupa Kimchi

Pamiętacie zeszłoroczny wpis o kiszonej kapuście pekińskiej? Smak kapuchy jest świetny i na tyle wkupił się w łaski mojej rodziny, że teraz muszę kisić całe zastępy kapuchy. Wykorzystujemy ją do wszystkiego – jako surówka, jako przystawka, w czystej postaci – sama w sobie – również do kanapek. Boję się, że niebawem ktoś wpadnie na pomysł […]

11 czerwca 2014
0

Chłodnik litewski

Lato lato, lato wszędzie…i gorąco jak ja pierdolę. Każdy facet chciałby coś zjeść w tygodniu na obiad, ale przy 30 stopniowym upale naprawdę nie chce się nic wciągać co jest ciepłe. Z pomocą przychodzi przepis na chłodnik litewski – nieco zmieniona wersja, ale jakże orzeźwiająca. Całość jest o tyle dobra, że zazwyczaj robi się go […]

13 listopada 2013
1

Zupka chińska z wołowiną prosto z Chin

Dziś wpis nie z przepisem, a z fastfoodem przygotowanym z paczki. W moje ręce, za sprawą odwiedzin ekipy z Chin, wpadła oryginalna zupa chińska z wołowiną. Oczywiście z założenia, nie ma co od takiej zupy wymagać, opakowanie jakże piękne fioletowe, w środku wyczuwalny suchy makaron i jakieś paczuszki z przyprawami.